CHŁOPAK Z SUWAŁK W WARSZAWSKIEJ AGENCJI REKLAMOWEJ

Na Warszawę, korporacje i ludzi w garniturach można narzekać. Można też ich kochać. Albo można na im się przyglądać. W gumiakach na nogach.

Wpis

niedziela, 01 stycznia 2012

PRAWDA W SYLWESTRA BOLI PODWÓJNIE

Bawiliśmy się oczywiście szampańsko. Brakowało mi tylko szerokiego uśmiechu pana Kraśko, który na szczęście odnalazł się następnego wieczora w głownym wydaniu TVP. Jest kilka stałych elementów w świecie – globalne ocieplenie, wysokie podatki i uśmiech Kraśko. Gdy jednego z nich zabraknie, świat się skończy.

Sylwester z rodziną to nie jest najlepszy pomysł. Mam 3 siostry. Gdy doszło do składania życzeń, wszystkie trzy odniosły się do pewnego wydarzenia w moim życiu, które cała rodzina ocenia negatywnie. A dla mnie jest to bardzo pozytywne wydarzenie. Dlatego tuż po północy opierdoliłem trzy siostry równo, żadnej nie oszczędziłem. Dwie z nich się popłakały, mama na mnie nawrzeszczała, ojciec się obraził, znajomi w drugim pokoju wymieniali porozumiewawcze spojrzenia. Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że 1 stycznia mam urodziny. Czyli rano wszyscy znowu składali mi życzenia. Tym razem nikt się nie odniósł do “tamtej”, ale wszyscy wspominali o „tej” sytuacji.

Wyszedłem na zewnątrz, żeby zapalić, choć nie palę od miesiąca. Ale wyobraziłem sobie, że driver (z filmu Drive) by wyszedł, więc ja też wyszedłem. Po chwili na drodze usłyszałem bzykanie chińskiego skutera. To szwagier nadjeżdżał. Był dosyć elegancki, w sensie językowym, bo zapytał:

-       Chcesz w mordę?

Powiedziałem, że:

-       Chcę.

A co miałem odpowiedzieć na tak postawione pytanie? Walną błyskawicznie. Trafił piąchą (piącha jak cegła – szwagier mimo studiów króluje na budowach) w łuk brwiowy. Jego musiało zaboleć tak samo mocno jak mnie. Chyba dlatego tak szybko odjechał.

Po chwili wróciłem do domu. Łuk mnie bolał, ale poza lekkim zaczerwienieniem (które mogło wystąpić również po wypiciu 0,7 wódki absolwent niewiadomego pochodzenia) śladu nie było. Dziś miałem telefon od mamy. Podobno nie dość, że siostrom zwymyślałem, to jeszcze gdy szwagier starał się wyjaśnić sytuację, połamałem mu dwa palce. Echhh... 


 

reklama, young creative, agencja reklamowa, copywriter, Warszawa, Suwałki,

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
young_creative
Czas publikacji:
niedziela, 01 stycznia 2012 21:10

Polecane wpisy