CHŁOPAK Z SUWAŁK W WARSZAWSKIEJ AGENCJI REKLAMOWEJ

Na Warszawę, korporacje i ludzi w garniturach można narzekać. Można też ich kochać. Albo można na im się przyglądać. W gumiakach na nogach.

Wpisy

  • środa, 23 marca 2011
    • OBORNIK VS REXONA

      Nadchodzi wiosna. To dobrze i to źle. Dobrze z oczywistych powodów, a źle ponieważ powietrze w komunikacji miejskiej strasznie się zagęszcza.

      Gdy mieszkałem w Suwałkach, różne zapachy w autobusie pojawiały się o każdej porze roku. Wystarczyło, że któryś z pasażerów miał trochę obornika na butach i smród hulał tam i z powrotem. Z moich obserwacji wynika, że w stolicy obornika nie ma, ale za to Rexona jest dużo rzadziej używana (w Suwałkach Rexona Deo króluje niepodzielnie razem z noname’ami).

      Z dwojga złego wolę obornik. Jego zapach mam na stałe zlinkowany z widokami a’la Chełmoński. Zapach męskiego potu przypomina mi z kolei szatnię w szkole średniej – pryszczate tyłki i shitowe dowcipy. Kwaśno.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      young_creative
      Czas publikacji:
      środa, 23 marca 2011 10:29
  • wtorek, 22 marca 2011
    • TEAM SENIORSKI ŻE HO HO

      Jeśli kręcenie reklamy okupione jest aż takim stresem, to ja dziękuję. Wczoraj rano senior art director, który za chwilę ma shoot, przesiedział cały ranek w kiblu. Teraz nie da się wejść. Jego (senior) copywriter stał 10 minut nad panem kanapką i starał się podjąć decyzję, co zje na śniadanie. W końcu machnął ręką i blady odszedł. Ja też przed egzaminami mało jadłem. Ale oni są senior. Oni są królami.

      Dziś rano okazało się, że seniorami to oni są ale w princie. W całej swojej karierze nakręcili 4 reklamy. 14 lat w branży. 4 reklamy TV. Niektórzy w tym czasie urodzili więcej dzieci.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      young_creative
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 marca 2011 12:13
  • poniedziałek, 21 marca 2011
  • piątek, 18 marca 2011
    • Reklamufka.com czyli hektolitry żółci i frustracji

      Jakieś 2 lata temu, gdy dopiero zaczynałem myśleć o pracy w reklamie, znalazłem na sieci http://reklamufka.pl/

      Prosty pomysł, z powodzeniem funkcjonujący w wielu krajach, w dziesiątkach form. Z jednej strony zbiór aktualnych prac, z drugiej archiwum, z trzeciej odrobina konkursu (prace są oceniane i w najlepsze są wyświetlane na stronie głównej) i forum, na którym można się dzielić, rozmawiać, komentować, wymieniać, dodawać spostrzeżenia.

      Reklamufka od jakiegoś czasu dogorywa. Choć to i tak słowo na wyrost. Raczej zdechła już dawno a dziś oglądamy jej wysuszone przez słońce kości. I każdy pracujący w reklamie chyba doskonale wie, dlaczego. Zabiło je forum. Nikt nie dzielił się tam przemyśleniami, ani nie rozmawiał, ani nie komentował, ani nie dodawał spostrzeżeń. Forum na reklamufce było miejscem wyrzucania hektolitrów żółci i frustracji. Pod osłoną internetu beztalencia obrzygiwały tych trochę bardziej utalentowanych, a przynajmniej trochę bardziej odważnych. Gdy twórcy reklamufki wprowadzili IP pojawiające się przy komentarzu, forum umarlo, a wraz znim cała strona.

      Dziś jak chcę znaleźć świeżą polską pracę, to muszę wejść na www.adsoftheworld.com

      To tak jakby oglądać „Salę samobójców w Bułgarii.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      young_creative
      Czas publikacji:
      piątek, 18 marca 2011 11:05
  • czwartek, 17 marca 2011
    • PORN HEADLINE

      Mam bardzo branżowe przemyślenie. Wczoraj chciałem napisać długi, mocny headline. Ale naprawdę długi. Żeby był prowokacyjny, żeby czytelnik aż przysiadł i dzięki temu przeczytał body copy. Wiem, że w UK wielbiają takie reklamy. I chyba w kilku innych takich krajach też. Niestety spotkałem się z brakiem zrozumienia mojego dyrektora kreatywnego, który jak zwykle zaczął od:

      -       Eooouuugh.

      Potem zrobił minę, jakby się zasmucił, a potem dodał:

      -       Ale wiesz, reklama to skrót.

      Fakt, że jak się ma taką zasadę, to trudno jest kupić długi headline. Ciekawe, jak mojemu dyrektorowi wymyśla się trzydziestosekundowe spoty? Na pewno się męczy. Ale pięciosekundówki to chyba strzela z palca.

      Dlatego też prawdopodobnie ta reklama porn channel'u nie spodobałaby się mojemu dyr kreat. A ja ją lubię.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      young_creative
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 marca 2011 10:29
  • wtorek, 15 marca 2011
    • Dla Japonii

      Ładnie i tak dalej. Ciekawe na ile są po prostu ładne, a na ile pomogą ludziom. Bo czasem kończy się na ładnym layoucie.

      Poza tym mam wrażenie, że codzienne newsy są najsilnieszą kampanią charytatywną, jaką możnaby zrobić. I w dodatku ta kampania działa.

      Kampanie charytatywne dla zniszczonej Japonii:

      http://interaktywnie.com/kreacja/newsy/trendy/help-japan-katastrofa-narysowana-19597

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      young_creative
      Czas publikacji:
      wtorek, 15 marca 2011 21:33
    • Od kiedy się zaręczyłem, mam rwanie.

      To zdanie nie dotyczy mnie (wziąłem je z forum: http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,123183968,123183968,Od_czasu_gdy_sie_zareczylem_.html), ale wydaje się być tezą ogólniejszą i dosyć prawdziwą. Dojrzałe pracownice agencji reklamowych (dojrzałość kobiet zaczyna się dla mnie po 26 roku życia) oraz dojrzałe klientki zdecydowanie bardziej reagują na dojrzałych samców (męska dojrzałość zaczyna się dla mnie po 30.) niż tych pachnących świeżością.

      Zawsze myślałem, że jest odwrotnie. Tym bardziej w reklamie. Że młodość jest bogiem i że te dwudziestoczteroletnie ciała wygrywają z niedogoleniem art dir po czterdziestce. Ale jak widzę panie przesiadujące odrobinę za długo w pokoju seniorskiego teamu, to widzę, że się myliłem.

      Chyba, że panie molestują dojrzałych ze względu na ich intelekt? Eeee chyba znowu mam contradiction.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      young_creative
      Czas publikacji:
      wtorek, 15 marca 2011 11:50
  • poniedziałek, 14 marca 2011
  • piątek, 11 marca 2011
    • Casting na mamę. Yummie.

      Jakiś tam art dir zachorował, pechowiec, i okazało się, że muszę za niego przejrzeć casting na mamę. A że mama karmi piersią, to wszystko jasne. Co prawda na layouce piersi kompletnie nie widać, głowa dzidziusia zasłania wszystko, co w pomyśle interesujące, ale by przenieść prawdę życia na ekran, casting był od pasa w górę.

      I dzięki temu mój dzień był wyśmienity.

      Usiadłem na szerokiej sofie, wcisnąłem POWER na pilocie wielkiej plazmy i rozkoszowałem się landscape’m. Pauzę wcisnąłem kilka razy, ale tylko raz na dłużej niż minutę. Zrobiłem to, gdy moim oczom ukazała się śliczna ruda trzydziestka. Piersi jak jabłuszka, skóra jak śnieg, a usta czerwone jak czereśnie. W tym samym momencie w mojej głowie odezwał się Sting. Nie żebym go uwielbiał, ale dziewczyna miała na imię Roksana, więc Sting zaśpiewał Rooooooxanneee...

      Gdybym miał 16 lat, powiedziałbym, że się zakochałem. Dziś mogę powiedzieć, że z przyjemnością skosztowałbym tych jabłuszek. Chruuuuum.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      young_creative
      Czas publikacji:
      piątek, 11 marca 2011 16:21